“Z nosem w ekranie” to nie jest książka dla wrogów technologii. To zbiór faktów, opinii i porad dotyczących obecności ekranów w życiu dziecka. Znajdziecie w niej wiele wartościowych wskazówek, jak odnaleźć “złoty środek”.

Z nosem w ekranie – Anya Kamenetz [RECENZJA]

W dzisiejszych czasach nie ma takiej możliwości, aby utrzymywać dzieci z dala od technologii. Wiele lat temu pierwsza ekspozycja na “ekrany” miała miejsce średnio ok. 4 roku życia, dziś jest to jedynie 4 miesiące.

Komputeryzacja i cyfryzacja, te procesy nieustannie zmieniają to, jak wygląda nasze życie codzienne i dzieje się to w błyskawicznym tempie. Z osiągnieć współczesnej nauki i techniki korzystamy w domu, w pracy, w szkole, u lekarza, a nawet w bibliotece.

Właśnie dlatego problemem dzisiejszych czasów nie jest to, jak unikać ekranów w życiu dzieci, ale to, jak ich bezpiecznie używać. To do nas, jako rodziców, należy obowiązek kształtowania zdrowych nawyków korzystania z mediów i urządzeń cyfrowych.

W tej książce znajdziecie wiele konkretnych przykładów strategii rodzicielskich, czyli różnych zasad, którymi kierują się rodzice w związku z korzystaniem przez ich dzieci z telefonów, tabletów, komputerów i innych sprzętów. W dobie wszechobecnych mediów i ekranów trzeba uczyć się od małego, jak z nich mądrze korzystać.

Autorka “Z nosem w ekranie” pasjonuje się edukacją, nowymi technologiami i innowacjami. Ma za sobą już trzy publikacje w tej tematyce. Jest również matką, która tak samo jak inni rodzice na świecie, ma mnóstwo wątpliwości i stara się odnaleźć równowagę w korzystaniu z osiągnięć technologii cyfrowych.

Anya Kamenetz zebrała i omówiła wyniki wielu różnych badań naukowych związanych z ekspozycją dzieci na ekrany i media. Wzbogaciła książkę o swoje własne przemyślenia oraz uwagi specjalistów i ankietowanych rodziców. Dzięki temu znajdziecie tu mnóstwo konkretnych przykładów z życia wziętych, które można wprowadzić we własnym domu.

Nie można demonizować technologii, bo dobrze wykorzystana niesie ze sobą ogromną wartość. Wybierając wartościowe treści spędzamy czas nie tylko na rozrywce, ale również na nauce. Na przykład dzięki grom i programom edukacyjnym dzieci nabywają nowe umiejętności, doskonalą te obecnie posiadane oraz poznają świat, który byłby poza ich bezpośrednim zasięgiem.

Książkę kupisz tutaj: http://www.laurum.pl/b2357-z-nosem-w-ekranie.htm

Zdecydowanie jest to książka warta uwagi i powinna przypaść do gustu sporej grupie rodziców. “Z nosem w ekranie” jest bardzo przyjemna w lekturze i nie odstrasza naukowym językiem. Porusza wiele ciekawych zagadnień, o których warto wyrobić sobie własne zdanie. Na końcu książki znajdziecie krótkie podsumowanie, które zbiera najważniejsze wiadomości w pigułce.

Osobiście skłaniam się ku przekonaniu, że dzieci do pierwszego roku życia nie powinny być wystawiane na wpływ telewizora, telefonu, czy tabletu. Jedynym wyjątkiem od tej reguły jest dla mnie kontakt z rodziną poprzez wideo rozmowy, którego nigdy nie limitowałam.

Odkąd jestem matką dwójki dzieci, z małą różnicą wieku, wiem, że zachodzi czasem w życiu pewna konieczność, gdy możliwość włączenia dziecku czegoś wartościowego np. na YouTubie jest prawdziwym zbawieniem.

Z pewnością wielu rodziców radzi sobie świetnie bez tego, ale gdyby nie gry i programy edukacyjne, którymi mogłam zająć na chwilę starszego syna, to młodszy spędzałby całe dnie płacząc z niewyspania.

Za przekazanie ksiażki do recenzji dziękujemy wydawnictwu Laurum

Zajrzyj na stronę: http://www.laurum.pl/
Naszą poprzednią recenzję dla Laurum przeczytasz tutaj:
https://kakaludek.com/pozytywny-poradnik-i-planer-lifebalance-od-wyd-laurum/

Dodaj komentarz